Beaty Wąsowskiej malowanie uczuć – retrospektywa w galerii OBOK.

Jej pole gry w malowanie uczuć rozpina się w przestrzeni blejtramu, lecz krosna malarskie tylko wstępnie zaznaczają punkty węzłowe ucieczki od chaosu ku porządkowi malarskiego dyskursu. Dyskursu – z kim? Z czym? Przecież spogląda raczej rzadko, bez wielkiej chęci, w znajome wszystkim, oswojone miejsca. Woli raczej sygnalizować – cienką kreską obwodzącą niewyraźne postaci, zderzeniem wielokolorowych płaszczyzn – że stale jest w ruchu, ze jej droga to bezskuteczne otwarcie na nieprzeczuwalne jeszcze światy. Tyle ich przecież pozostało do zrobienia. Aha, jeszcze jedno. Beata Wąsowska jest dobrą malarką. Tadeusz Lewandowski


>> RSS 2.0 feed. >> Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button